Wspomnienia są trudne, często przypominają nóż
Na którym nigdy nie osiada kurz
i chociaż wbija się sam głęboko w ciało
to i tak jego pchnięcie mocno bolało
Na ubraniu, ni na ciele nie widać śladu żadnej krwi
i w tym właśnie wieczne sedno tkwi
On nie zabija, tylko głęboko rani
pozostawia ślad, niczym ciągniętych sani
Które są porzucone w zimowym lesie
a co ta rana komuś przyniesie?
Tylko wspomnienia, te chwile radosne
Teraz się stają tylko zazdrosne
Nieustannie biegnę i krzyczę: Powrót!
Kilka mych kroków... i znowu odwrót...
a przecież tak bardzo tęsknię!
Czyżby to był strach, że o nich zapomnę?

No comments:
Post a Comment